Aktualności

I co będzie z Pierwszym Piątkiem?

sobota, 28-03-2020

Coraz więcej zaniepokojenia - Pierwszy piątek miesiąca się zbliża! Co to robić, kościoły pozamykane, spowiedzi nie ma?

Nie wiem czy pamiętacie, ale istotą i warunkiem Pierwszych Piątków jest uczestnictwo we Mszy św. wraz z przyjęciem Komunii świętej wynagradzającej Sercu Jezusowemu grzechy swoje i całego świata. Zazwyczaj po takiej mszy lub przed nią uroczyście odmawia się litanię do Najświętszego Serca. Jeżeli wierny nie jest w łasce uświęcającej, powinien przystąpić do sakramentu pokuty i pojednania.

Dlatego też w dzisiejszym czasie dostaniemy wielki test naszej pobożności. Właśnie teraz będzie można zobaczyć, kto i po co chodzi w Pierwsze Piątki do kościoła.

Będą osoby nawet już są, które są załamane: „przerwę pierwsze piątki - muszę zacząć od nowa, co ja biedny zrobię” – podejście okropne! Mówimy, że robimy to dla Boga. Jak On się teraz czuje? Co On ma teraz myśleć? Robią to dla mnie…, ale rozpaczają, bo będą musieli zacząć od nowa…

Będą tacy, którzy zaakceptują tą sytuację: „mówi się trudno”! Zobaczą fakt, że dostajemy prawdziwy Post! Nie ma Mszy, wszystko się sypie. Nie ma pierwszego piątku. Albo je zrobią albo je zostawią. Tacy obojętni.

Będą i tacy, którzy się ucieszą: „no nareszcie spokój, już nie musze chodzić i zbierać podpisów”. Takim gratuluję, jako ksiądz. To pokaże sens pierwszej komunii świętej, (u której większość była), pokaże sens wszystkich spowiedzi, sens wiary w życiu takiego człowieka.

Pojawią się i tacy, którzy już dzisiaj podejmą wyzwanie: „zacznę jeszcze raz, jaki to problem? Przecież mogę. Przecież dam radę.” – i oni zdali egzamin!

Moi drodzy – pamiętajcie, że Pierwsze Piątki to nie jest żaden obowiązek! Nikt za to nie pójdzie do piekła! Nie patrzcie tak na tą sprawę! Proszę was!

Oto 12 obietnic Jezusa, za „zrobienie”, (choć ja wolę powiedzieć za odprawienie) Pierwszych Piątków miesiąca:

1. Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.
2. Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.
3. Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.
4. Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci.
5. Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.
6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia.
7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
8. Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości.
9. Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.
10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.
11. Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.
12. Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.

Nie masz tego w swoim domu, co obiecał Jezus? Może źle obchodzisz Pierwsze Piątki?

Jest źle wokół nas. Wiecie o tym. Pandemia sparaliżowała wszystko. Ale zobaczmy zamiast koronawirusa Boga. Może (to moje przypuszczenie) Bóg chce zobaczyć jak się zachowamy. Może chce doświadczyć naszej często (niestety) wiary na pokaz, wiary na podpisiki na karteczkach, w indeksach. Czy tak to ma wyglądać? (Tu napiszę więcej, nie byłbym sobą jakbym tego nie zrobił: Bóg zobaczy rodziców dzieci z Pierwszej Komunii, co dla nich jest najważniejsze; zobaczy kandydatów do bierzmowania – jak są dojrzali, wreszcie i najważniejsze dla mnie: zobaczy nas księży – o co nam w tym wszystkim chodzi, kiedy mamy kościoły puste = same pozytywy w tym widzę!)

Wreszcie się oczyścimy! To jest ten czas!

U nas w parafii nie będzie można uczestniczyć we Mszy świętej, ale jako Wasi duszpasterze chcemy Wam umożliwić przyjęcie Komunii. W Pierwszy Piątek 03.04.2020r. w kościele w Czudcu od 15.00 do 17.00 będzie możliwość przyjęcia Komunii Świętej.

Wiecie, że może być tylko 5 osób. Pan Kościelny będzie wpuszczał po 5 osób. Ksiądz będzie udzielał Komunii Świętej.

Przed wejściem będzie kartka z tym, co należy zrobić.

1. Wzbudzić w sobie Akt żalu, w sumie najlepiej odmówić Akt wiary, nadziei i miłości. Jakby ktoś nie kojarzył, o co chodzi: Wierzę w Ciebie Boże żywy… (i dalsza część)

2. Odmówić Ojcze nasz (całą modlitwę)

3. Przyjąć Komunię Świętą

4. Wyjść z kościoła (zrobić miejsce dla innych – może być tylko 5 osób!)

5. Pomodlić się przez drogę do domu i w domu! Zabierasz Jezusa do siebie! Bądź Jego dobrym świadkiem.

6. Na koniec odmówić Litanię do Najświętszego Serca Jezusowego.

Ideałem byłoby później uczestniczyć we Mszy świętej transmitowanej w sieci (oczywiście na żywo, nie na nagraniu). Proponujemy Msze z naszego sanktuarium w Pierwszy Piątek o 18.00.

 

Ale zaraz – „ja nie jestem w stanie łaski uświęcającej”.

No to mój drogi… moja droga… mamy problem. Bo my siedzieliśmy w konfesjonale tydzień temu od 6 do 7 i od 16.30 do 18.30, w tym tygodniu siedzieliśmy od 6 do 7 i od 16.30 do 17.30. To nie jest wyrzut (ale jeśli tak to odebrałeś to może tak miało być?). Moim celem było zostawić Ci informację, (bo naprawdę wielu z Was skorzystało – dali radę!!!). Nie zdążyłeś? My czekaliśmy. Kto zaniedbał spowiedź przez lenistwo – bardzo mi przykro - ale na to nie mogę nic poradzić. Tu chodzi o Twoje zbawienie.

W tym tygodniu spowiedź od 6 do 7 i od 17.30 do 18.30. Wchodzimy po 5 osób!

I jeśli planujesz skorzystać ze spowiedzi: jako ksiądz proszę Cię o kilka rzeczy:

MAŁY DEKALOG DLA PENITENTÓW NA CZAS PANDEMII

1. Jak nie masz grzechów ciężkich, nie szukaj spowiedzi. Siedź w domu i ciesz się łaską uświęcającą.

2. Jak zawsze chodziłeś do spowiedzi przed Wielkanocą, to zrób to później. Przykazanie kościelne mówi, żeby przynajmniej raz w roku spowiadać się a nie, że przed Wielkanocą i to, gdy się ma grzechy ciężkie, więc żadnej winy nie będzie.

3. Jak robiłeś Dziewięć Pierwszych Piątków i jeszcze nie skończyłeś, nie panikuj. Bóg zna Twoje pragnienie, pozwoli Ci przeżyć, zrobisz je jeszcze nie raz i to ze spokojnym sercem.

4. Jak jesteś na kwarantannie albo boisz się panicznie przyjścia do kościoła z obawy przed zarażeniem, wzbudź sobie żal doskonały. Żałuj szczerze za grzechy. Wyspowiadasz się z nich jak minie zagrożenie.

5. Jak boisz się trochę mniej, ale nie ufasz spowiedzi w konfesjonale, umów się telefonicznie czy mailem w parafii na indywidualną spowiedź w innym miejscu.

6. Jak potrafisz zachować bezpieczeństwo, zorientuj się, w których kościołach jest spowiedź i kiedy. Wybierz ten kościół, który jest blisko Twojego miejsca zamieszkania czy pracy, tak by jak najmniej przemieszczać się po drogach.

7. Spowiadaj się krótko i konkretnie. Na rozmowy przyjdzie jeszcze czas. Teraz najważniejsze jest rozgrzeszenie. (PS. Zrób wreszcie porządny rachunek sumienia!)

8. Przyjdź do spowiedzi jak najprędzej. Z każdym dniem będzie więcej zarażonych, więcej ludzi w kwarantannie, również księży. Będą zamykane kolejne kościoły i plebanie. Może się okazać, że o spowiedź będzie trudniej niż o płyn na Orlenie.

9. Staraj się nie grzeszyć, żebyś nie musiał za parę dni znowu szukać spowiednika, bo to będzie towar coraz bardziej deficytowy.

10. Jeśli masz ciężkie grzechy i jeszcze się cieszysz, że teraz możesz spokojnie dalej grzeszyć, tłumacząc, że nie możesz inaczej, bo spowiedź jest narażeniem bezpieczeństwa Twojego czy innych, módl się, żebyś zdążył nawrócić się przed śmiercią.

ks. Wojciech Węgrzyniak

 

Dodam też od siebie… proszę nie kaszl i nie kichaj w stronę księdza. To nie jest miłe, kiedy tak się dzieje – uwierz mi.

Pozdrawiam Was!

Życzę dobrego przeżycia Postu. Bóg czegoś od nas chce! Wytrwałości! I do ZOBACZNIA! Albo live twarzą w twarz, albo live w Internecie :D

ks. Mariusz M.

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM